Ile kosztuje współpraca z Virtual Vibes?
Nasza standardowa stawka godzinowa to 150 zł. Godziny to jednak tylko jeden ze sposobów rozliczenia: większe wdrożenia i kampanie wyceniamy projektowo, a stałą opiekę prowadzimy w miesięcznym abonamencie. Stawka projektowa nie jest sztywna, bo zależy od zakresu: dla jednej klientki prowadzimy całe zaplecze, dla innej tylko kampanie albo newsletter. Konkretną wycenę przygotowujemy po rozmowie, kiedy wiemy, co ma sens w Twoim biznesie. Większość naszych współprac to stałe, miesięczne umowy, bo przy takim modelu widać najlepsze efekty.
Czym różni się Business Managerka od Wirtualnej Asystentki?
Wirtualna Asystentka wykonuje proste zadania asystenckie, które jej zlecisz: odpisuje na maile, umawia spotkania, porządkuje pliki, publikuje posty w social mediach i wpisy na stronie. Business Managerka myśli o Twoim biznesie razem z Tobą: planuje, pilnuje terminów, widzi, co trzeba zrobić, zanim o tym powiesz, i bierze odpowiedzialność za efekt, nie tylko za wykonanie. W praktyce różnica jest prosta. Asystentce musisz mówić, co robić, a z Business Managerką ustalasz, dokąd zmierzacie, i to ona dba, żeby wszystko po drodze się wydarzyło.
Czy muszę już mieć stronę, sklep albo newsletter, żeby z Wami pracować?
Nie musisz. Część klientek przychodzi do nas z działającym zapleczem, które przejmujemy, a część dopiero chce je zbudować i wtedy stawiamy wszystko od podstaw: stronę, sklep, listę mailową, automatyzacje. Jeśli coś już masz, pracujemy na tym, co jest, i porządkujemy po drodze. Jeśli nie masz nic poza ofertą i klientami, to też dobry moment na start.
Czy pracujecie na narzędziach i programach, które już mam w firmie?
Tak, wchodzimy w to, co u Ciebie działa, zamiast namawiać Cię na przenosiny. Przez sześć lat pracowałyśmy na większości narzędzi używanych w polskich biznesach online, a jeśli trafimy na coś nowego, po prostu się tego uczymy. Zmianę programu proponujemy tylko wtedy, kiedy obecny generuje koszty albo problemy, których nie musisz mieć. Decyzja zawsze należy do Ciebie.
Jak wygląda przekazanie dostępów i czy moje dane są u Was bezpieczne?
Dostępy przekazujesz nam przez menedżer haseł, więc hasła nie latają w mailach ani na czacie. Każda współpraca zaczyna się od umowy z zapisami o poufności, a dostępy dostajemy tylko do tych miejsc, w których faktycznie pracujemy. Kiedy współpraca się kończy, wszystko wraca do Ciebie: uporządkowane, opisane i z listą miejsc, w których byłyśmy.
Jak wygląda kontakt na co dzień podczas współpracy?
Dostosowujemy się do tego, gdzie Tobie najwygodniej i gdzie pracuje Twój zespół: Slack, WhatsApp, mail albo narzędzie do zadań. W pilnych sprawach zawsze możesz napisać na WhatsAppie albo po prostu zadzwonić. Same też się odzywamy: z postępami, pytaniami i rzeczami, które zauważyłyśmy po drodze.
Jak szybko możemy zacząć?
To zależy od naszego obłożenia, bo pracujemy z ograniczoną liczbą klientek naraz i nie bierzemy więcej, niż jesteśmy w stanie dowieźć. Zwykle start jest możliwy w ciągu dwóch do czterech tygodni od rozmowy. Jeśli goni Cię termin, na przykład zaplanowana kampania, napisz od razu, wtedy szukamy rozwiązania wspólnie.
Czy pracujecie z markami, które dopiero startują?
Najlepiej pracuje nam się z biznesami, które już działają i mają klientów, bo wtedy nasza praca przynosi najwięcej. Jeśli dopiero startujesz, uczciwie powiemy Ci to na rozmowie i doradzimy, od czego zacząć samodzielnie. A kiedy Twój biznes urośnie, będziemy tu na Ciebie czekać.
Co się dzieje, jeśli współpraca się nie ułoży?
Rozstajemy się spokojnie, po zamknięciu bieżącego miesiąca. Wszystkie dostępy, pliki i dokumentacja wracają do Ciebie uporządkowane, więc kolejna osoba może płynnie przejąć pracę. Przez sześć lat takie sytuacje zdarzały się rzadko, ale wiemy, że sama możliwość spokojnego wyjścia daje komfort na starcie.
Czy przejmujecie też współpracę z moim zespołem i podwykonawcami?
Tak, bardzo często to my spinamy pracę całego zaplecza: grafików, montażystów, agencji reklamowych, księgowości. Pilnujemy, żeby każdy wiedział, co i na kiedy ma zrobić, i żeby nic nie utknęło między jedną osobą a drugą. Dzięki temu przestajesz być punktem, przez który przechodzi każda wiadomość w firmie.